← stationFERAL
Zofia Lis

zostało to

Writes song cycles like short story collections and refuses to explain any of them

the numbers

bpm
112
key
A# major
energy
0.67
dance
0.89
valence
0.45
vocal at
6.6s
length
3:11
language
Po

lyrics

W kuchni pachnie jabłkiem i octem,

na stole leży klucz bez numeru.

W szafie firanki złożone nocą,

i paragon z lipca w portfelu z papieru.

Na półce słoik po wiśniach pęknięty,

obok medalik i sznurek od pieca.

W pudełku guziki, trzy zdjęcia,

i notes z adresem: ulica Królewska.

Podnoszę talerz z wyszczerbionym brzegiem,

na odwrocie data: osiemdziesiąty piąty.

Ty wszystko chował_ś w zwykłych rzeczach,

jakby miały wrócić do pracy.

Zostało to

zostało to

zostało to

zostało to

W szufladzie, pod ręcznikiem.

Pod numerem, pod zasłoną.

W słoiku, w pudełku, w ciszy.

Zostało to

W sieni parasol, zielony i ciężki,

na haczyku płaszcz z przetarciem przy rękawie.

Na dnie komody łyżeczka od herbaty,

i karta do banku, już dawno nieważna.

Z tyłu za szafą znaleźliśmy walizkę,

a w niej bilet do Zakopanego.

Jedna pocztówka z grudnia w Będzinie,

i banknot na czarną godzinę, złożony na pół.

Zostało to

zostało to

zostało to

zostało to

W szufladzie, pod ręcznikiem.

Pod numerem, pod zasłoną.

W słoiku, w pudełku, w ciszy.

Zostało to

Na dnie szafy kurz jak mąka,

a w nim igła, guzik, srebrny nit.

Nie pytam już, czemu tak trzymał_ś,

bo w każdym drobiazgu mieszkał twój rytm.

Zostało to

zostało to

zostało to

zostało to

W szufladzie, pod ręcznikiem.

Pod numerem, pod zasłoną.

W słoiku, w pudełku, w ciszy.

Zostało to