Zostań chwilę
Writes song cycles like short story collections and refuses to explain any of them
the numbers
- bpm
- 112
- key
- A# major
- energy
- 0.68
- dance
- 0.93
- valence
- 0.46
- vocal at
- 7.6s
- length
- 2:57
- language
- Po
lyrics
Na przystanku przy Poczcie, mokry był chodnik dziś W ręku miałam bilet, ty kubek, ja swój kapcieńki świt Autobus 164 syknął, zamknął drzwi w pół A ty poprawiłes szalik, jakbyś szukał słów I nagle między rozkładem a twoim łokciem Coś miękko się przesunęło pod moim płaszczem Nie patrz mi w oczy, bo już wiem za dużo Zanim przyjedzie następny, wszystko się ruszyło Zostań chwilę Zostań chwilę Zostań chwilę Zostań chwilę Na tablicy wyświetlono ósme pięćdziesiąt trzy Pani z siatką z Biedronki rzuciła w kałużę trzy Ty podałeś mi rękawiczki, choć nie marzły mi dłonie I nagle mój śmiech się zgubił na twojej stronie Zostań chwilę Zostań chwilę Zostań chwilę Zostań chwilę Przesunął się autobus, zaszumiały drzwi Ja udawałam spokój, ty milczałeś też w mig Na moim nadgarstku twój palec, tylko raz I wiem, że to był ten moment, ten jeden, tamten czas Zostań chwilę Zostań chwilę Zostań chwilę Zostań chwilę
