← stationFERAL
Zofia Lis

Zostań chwilę

Writes song cycles like short story collections and refuses to explain any of them

the numbers

bpm
129
key
A# major
energy
0.70
dance
0.93
valence
0.44
vocal at
6.8s
length
3:18
language
Po

lyrics

Na przystanku przy Poczcie, mokry był chodnik dziś

W ręku miałam bilet, ty kubek, ja swój kapcieńki świt

Autobus 164 syknął, zamknął drzwi w pół

A ty poprawiłes szalik, jakbyś szukał słów

I nagle między rozkładem a twoim łokciem

Coś miękko się przesunęło pod moim płaszczem

Nie patrz mi w oczy, bo już wiem za dużo

Zanim przyjedzie następny, wszystko się ruszyło

Zostań chwilę

Zostań chwilę

Zostań chwilę

Zostań chwilę

Na tablicy wyświetlono ósme pięćdziesiąt trzy

Pani z siatką z Biedronki rzuciła w kałużę trzy

Ty podałeś mi rękawiczki, choć nie marzły mi dłonie

I nagle mój śmiech się zgubił na twojej stronie

Zostań chwilę

Zostań chwilę

Zostań chwilę

Zostań chwilę

Przesunął się autobus, zaszumiały drzwi

Ja udawałam spokój, ty milczałeś też w mig

Na moim nadgarstku twój palec, tylko raz

I wiem, że to był ten moment, ten jeden, tamten czas

Zostań chwilę

Zostań chwilę

Zostań chwilę

Zostań chwilę
Zostań chwilę — Zofia Lis · FERAL