← stationFERAL
Zofia Lis

Trzymasz słowo, trzymasz słowo.

Writes song cycles like short story collections and refuses to explain any of them

the numbers

bpm
152
key
A# major
energy
0.66
dance
0.93
valence
0.42
vocal at
5.7s
length
3:17
language
Po

lyrics

Na stole stał kieliszek i chleb,

W lipcowy wieczór, przy oknie na Rynek.

Mówiłeś: "jutro przyniosę ci chleb",

A dziś na klamce wisi twój szalik i dźwięk.

O siódmej w tramwaju mgła parowała,

Na Plantach mokły różowe ławki.

Ja tylko liczyłam, co kiedyś mówiłaś,

I krok po kroku szłam do tej bramy.

Trzymasz słowo, trzymasz słowo,

Trzymasz słowo, trzymasz słowo.

Na moim progu, pod matowym szkłem,

Trzymasz słowo, trzymasz słowo.

Pod paznokciem miałaś pył z cegieł,

Z warsztatu na Zabłociu, przy hali.

W kieszeni brzęczał ci mały żeton z MPK,

I woreczek wiśni, jeszcze chłodny, niedaleki.

Na krześle suszył się płaszcz po deszczu,

A w szufladzie leżał bilet na dzisiaj.

Nie pytałam o wstyd ani o wieczór,

Gdy wróciłaś z butelką i pustym glinianym szkłem.

Trzymasz słowo, trzymasz słowo,

Trzymasz słowo, trzymasz słowo.

Na moim progu, pod matowym szkłem,

Trzymasz słowo, trzymasz słowo.

W czwartek o świcie, pod piekarnią na Kazimierzu,

Postawiłaś bułki w papierze i milczałaś chwilę.

Na dłoniach miałeś chłód od metalu i deszczu,

Lecz przyszłaś dokładnie tak, jak powiedziałaś przed chwilą.

Trzymasz słowo, trzymasz słowo,

Trzymasz słowo, trzymasz słowo.

Na moim progu, pod matowym szkłem,

Trzymasz słowo, trzymasz słowo.