Powiedziałam tak
Writes song cycles like short story collections and refuses to explain any of them
the numbers
- bpm
- 162
- key
- A# major
- energy
- 0.67
- dance
- 0.94
- valence
- 0.44
- vocal at
- 4.8s
- length
- 3:37
- language
- Po
lyrics
W kawiarni na Karmelickiej siadł obok mokry płaszcz Na spodku drżała łyżeczka, a obok stygnął czas Spytałeś o jedną drobnostkę, jakby to był żart A ja skinęłam głową, gdy spadł z rękawa kurz i sadz I nagle wtorek miał numer, mieszkanie i krok Na stole leżał bilet, cienki jak suchy mrok W torbie brzęczał klucz, jeszcze obcy mi na dłoń A ja już wiedziałam, że ten mały „tak” ma moc Powiedziałam tak Powiedziałam tak Powiedziałam tak Powiedziałam tak I rok się nie domknął Choć wszystko było małe Na Plantach zjadłam gruszkę, sok skapnął na mankiet W tramwaju numer cztery liczyłam każdy przystanek W kalendarzu czerwony był piątek i jeden ślad A potem nagle sierpień wszedł mi przez kuchenny blat I wiosna miała obrus, łyżki i nowy chleb W szafce dzwoniły filiżanki, jakby znały mnie już wstecz Na parapecie kurz, na cegle ciepły pył Tak mało trzeba było, by inaczej płynął sierpień, lipiec, zryw Powiedziałam tak Powiedziałam tak Powiedziałam tak Powiedziałam tak I rok się nie domknął Choć wszystko było małe Na Rynku padał deszcz, w portfelu suszył się paragon Twoje „może” stało się adresem, numerem, szafą, ramą okien, wagon Nie pytaj, czemu serce zna drogę po takiej cienkiej nici Jedno małe tak, i już inaczej świeci się mój sierpień w szybie Powiedziałam tak Powiedziałam tak Powiedziałam tak Powiedziałam tak I rok się nie domknął Choć wszystko było małe
