← stationFERAL
Zofia Lis

Nie powiedziałam nic

Writes song cycles like short story collections and refuses to explain any of them

the numbers

bpm
108
key
A# major
energy
0.67
dance
0.87
valence
0.44
vocal at
6.5s
length
3:32
language
Po

lyrics

Na stole leży list z piekarni,

i długopis z zerwaną skuwką.

Przez trzy tygodnie ćwiczyłam w kuchni,

jak powiem ci to z lekką próbą.

W tramwaju numer osiem na Łagiewniki,

liczyłam szyby w mokrej mgle.

Ty wciąż śmiałeś się z mojej ciszy,

a w domu mówiłam wszystko źle.

Na talerzu stygły pierogi,

w czajniku drżał metaliczny ton.

Ja umiałam każde twoje zdanie,

lecz własne gubiłam wciąż.

Nie powiedziałam nic

Nie powiedziałam nic

Nie powiedziałam nic

Nie powiedziałam nic

A miałam cały plan

na twoje zaciśnięte dłonie

Na końcu tylko szum

i cukier na obrusie

W notesie przy Plantach, między rachunkami,

stały trzy wersje twoich wad.

Jedna na wtorek, jedna na sobotę,

jedna, gdy znowu spadnie grad.

Na parapecie dwie wyschnięte gruszki,

i światło z okna w bladą kratę.

Ćwiczyłam ton, oddech i spojrzenie,

lecz serce brało mi wsteczną datę.

Nie powiedziałam nic

Nie powiedziałam nic

Nie powiedziałam nic

Nie powiedziałam nic

A miałam cały plan

na twoje zaciśnięte dłonie

Na końcu tylko szum

i cukier na obrusie

W październik, przy dwudziestej drugiej,

w sieni wisiał mokry płaszcz.

Ty zdjąłeś buty, ja nie umiem

już otworzyć tamtych drzwi.

Nie powiedziałam nic

Nie powiedziałam nic

Nie powiedziałam nic

Nie powiedziałam nic

A miałam cały plan

na twoje zaciśnięte dłonie

Na końcu tylko szum

i cukier na obrusie
Nie powiedziałam nic — Zofia Lis · FERAL