← stationFERAL
Zofia Lis

Już nie jestem stąd

Writes song cycles like short story collections and refuses to explain any of them

the numbers

bpm
112
key
G minor
energy
0.68
dance
0.89
valence
0.41
vocal at
5.3s
length
3:04
language
Po

lyrics

Wracam na dziedziniec, mokry po deszczu,

Na klatce pachnie farbą i starym mydłem.

W oknie na drugim piętrze nie ma już twarzy,

A twój sklepik pod bramą zamknięto w lipcu.

Na parapecie kurz i biały kubek,

Na stole kartka z numerem od ręki.

Ja staję cicho, jakby ktoś miał wrócić,

Lecz nikt nie pyta już o moje zamki.

Już nie jestem stąd

Już nie jestem stąd

Już nie jestem stąd

Już nie jestem stąd

W tramwaju numer cztery trzymam siatkę,

W kieszeni mam klucz od drzwi bez zamka.

Pod halą obok sprzedają jabłka w skrzynkach,

A ja znam każdy próg, lecz stoję z boku.

W piwnicy echo, sznur na mokrej ścianie,

Na schodach czyjeś buty i ślady soli.

Ty mówisz krótko, że wszystko ma nazwę,

A ja już nie mam do tej nazwy dłoni.

Już nie jestem stąd

Już nie jestem stąd

Już nie jestem stąd

Już nie jestem stąd

Na stole leży rachunek za prąd,

I pół czerwonej kredki w szklance.

Ja przyszłam po echo, po własny ślad,

Lecz dom oddycha już cudzymi rangami.

Już nie jestem stąd

Już nie jestem stąd

Już nie jestem stąd

Już nie jestem stąd