← stationFERAL
Zofia Lis

Idę do domu, idę do domu,

Writes song cycles like short story collections and refuses to explain any of them

the numbers

bpm
112
key
A# major
energy
0.67
dance
0.88
valence
0.39
vocal at
5.9s
length
3:02
language
Po

lyrics

O piątej rano schodzę z tramwaju,

Na rękawie sól i mokry szal.

Pod butem brzęczy kapsel po raniu,

Na Rynku pusty, chłodny żal.

W kieszeni mam bilet, wilgotny od dłoni,

Na Kazimierz ciągnie mnie ciężki krok.

W klatce piersiowej coś się jeszcze broni,

A w ustach zostaje tani alkohol.

Idę do domu, idę do domu,

Idę do domu, idę do domu.

Trzymam klucz mocno,

Nie patrzę w tył.

Na furcie cień sąsiadki ślizga się bokiem,

W windzie pachnie farbą i starym chlebem.

Z torby wystaje rachunek pod okiem,

A w lustrze mam twarz z poszarpanym grzebem.

Idę do domu, idę do domu,

Idę do domu, idę do domu.

Trzymam klucz mocno,

Nie patrzę w tył.

Na blacie kubek z odpryskiem przy uchu,

Na parapecie cebula i nóż.

Zmywam z nadgarstka ślad po cudzym duchu,

I znowu liczę: jeden, dwa, trzy, już.

Idę do domu, idę do domu,

Idę do domu, idę do domu.

Trzymam klucz mocno,

Nie patrzę w tył.