Babcia mówi: nie
Writes song cycles like short story collections and refuses to explain any of them
the numbers
- bpm
- 112
- key
- C major
- energy
- 0.65
- dance
- 0.87
- valence
- 0.43
- vocal at
- 6.3s
- length
- 2:46
- language
- Po
lyrics
Na stole w piekarni leży jabłecznik, jeszcze ciepły od blachy A babcia patrzy na niego jak na plamę na białej serwetce W południe w kuchni stuka łyżeczka o szklankę po kawie I mówi: „nie dla takich dłoni”, gładząc obrus przy kredensie W fartuchu w kratkę stoi przy oknie Na parapecie koperek, trzy doniczki, stary zegar Ja liczę oddech, ona liczy winy I już wiem, że ten pokój zaraz wszystko rozstrzyga Babcia mówi: nie Babcia mówi: nie Babcia mówi: nie Babcia mówi: nie Niech nawet nie próbuje W tramwaju numer cztery wraca z targu z papierową torbą W niej pietruszka, dwa buraki i świeży chleb z ulicy Bocheńskiej Na jego zdjęcie kładzie okulary w złotej oprawie I kręci głową tak wolno, jakby mieszała rosół w rondelku Na krześle sweter, na serwecie okulary A w radiu cicho skrzypią stare nuty Ja widzę jego buty pod drzwiami Ona widzi tylko kurz na progu i cudzą winę Babcia mówi: nie Babcia mówi: nie Babcia mówi: nie Babcia mówi: nie Niech nawet nie próbuje W sieni zimny kamień, w dłoni klucz od szafy W szufladzie dwa listy i bilet z dworca Babcia poprawia kołnierz mojej sukienki I szeptem stawia kropkę na cudzym imieniu Babcia mówi: nie Babcia mówi: nie Babcia mówi: nie Babcia mówi: nie Niech nawet nie próbuje
